Za oknem pogoda nie jest najlepsza i w najbliższej perspektywie raczej zmian trudno oczekiwać, dlatego fajnie jest wrócić pamięcią w piękne, ciepłe miejsce, jakim była Majorka. Czytelnicy mojego bloga mogli się już przekonać jak bardzo zauroczyła mnie ta wyspa. Wszystkie posty możecie zobaczyć tu: LINK.  




Pozwoliłam sobie nieco zaszaleć z dodatkami - jest kapelusz, torebka, naszyjnik, pierścionek i szminka (też ją traktuje jako element stylizacji), na dodatek w różnych kolorach, jak dla mnie to naprawdę dużo:). Zdecydowałam się na to tylko dlatego, że cała reszta (a w zasadzie podstawa) pozostała w czarnym kolorze, a dzięki tym dodatkom można było ją nico ożywić. Domyślam się, że na taką stylizację jest już u nas za chłodno, ale nie wyklucza to możliwości zainspirowania się i przekształcenia jej na obecnie panujące temperatury.

Instagram




Dziś zabieram Was na iście jesienny spacer po Zabrzańskim "Central Parku" :D. Mam tę przyjemność, że mieszkam obok lasu i naprawdę lubię tu czasem zaglądać, oderwać się od pędzącego dookoła świata (dosłownie, bo trochę dalej przez las biegnie droga DTŚ). A już szczególnie uwielbiam takie spacerki, gdzie trochę może i dłonie przemarzną, ale jakże chętnie się wraca do domku na ciepłą herbatkę z miodem. Po szarości chętnie sięgam o każdej porze roku, także jesienią - jest to kolor na tyle uniwersalny, że można go zestawiać na milion sposobów (chyba się powtarzam, ale co tam, szary to moja miłość:)). No i moje ulubione botki za kolano są! No i fabioletka jest  - szara tym razem! A, no i duży, ciepły szalik, czyli coś, bez czego w zimne dni się nie ruszam - jest! 

Instagram



Standardowe, pierwotne poncho, wykonane jest z prostokątnego kawałka tkaniny (z bawełny lub wełny) z wycięciem po środku na głowę, jednak moda lubi przekształcać wszystko na własne potrzeby, dlatego też z czasem powstało wiele wersji poncha, a oto jedno z nich. Taka forma daje wiele możliwości, można zarówno nosić ją z opiętym paskiem, luźno, jak i opatulić się dookoła (myślę, że wiecie co mam na myśli). Kolorów, wzorów również jest mnóstwo. Ja postawiłam na gładkie, jednolite poncho - w jednym z moich ulubionych odcieni - beżu. Ogólnie z kolorystyką w tym look'u nie szalałam i rzadko to robię, jako druga występuje tutaj czerń, a ciekawy akcent stanowi tutaj szminka. No własnie - wreszcie mam idealny makijaż do sesji, a wykonała go Maja, koniecznie do niej zajrzyjcie: LINK

Instagram



2 października miałam przyjemność uczestniczyć w otwarciu salonu Ecco Leather Goods w Galerii Krakowskiej, to pierwszy salon na świecie wyłącznie ze skórzanymi akcesoriami marki Ecco. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona zarówno samym wydarzeniem, atmosferą, jak i kolekcją i design'em salonu.





Niewątpliwie taka krata w połączeniu z jeansem, kojarzy mi się trochę z taką "country girl", może trochę z taką spoko dziewczyną z sąsiedztwa. Dobra, odpuśćmy skojarzenia :D. Botki za kolano - przyznaje się bez bicia, że to moja... 3 para. Bardzo przypadły mi do gustu i są niezwykle funkcjonalne, zwłaszcza jeśli ktoś jest zmarzluchem jak ja. Idealnym wykończeniem jest tutaj torebka, która od pierwszego zobaczenia wpadła mi w oko. Prosta, klasyczna, elegancka, nieco zahaczająca o męski styl - z nowej kolekcji Ecco. W piątek miałam okazję być na evencie, związanym właśnie z otwarciem pierwszego na świecie salonu, wyłącznie ze skórzanymi akcesoriami marki, a więc za niedługo spodziewajcie się ciekawej relacji z wydarzenia.




Wcześniej widzieliśmy wiązania jako trend na butach - szpilkach, balerinkach, w ostatnim czasie możemy go obserwować również jako element bluzek, głównie na dekoltach. Bardzo ciekawe i efektowne rozwiązanie, niewątpliwie przykuwające uwagę. W tej stylizacji bluzka ma dość odważny, głęboki dekolt, ale odsyłam również do outfitu, w którym występuje w białej wersji z nieco płytszym wycięciem: LACE UP BLOUSE&SHOES.