Kosmetyki do makijażu, które musisz mieć!

12:16



Tego jeszcze u mnie nie było, a być może będzie coraz częściej! Postanowiłam urozmaicić tematykę mojego bloga i zrobić trochę miejsca dziale beauty. Ciągle się uczę i testuje, do niedawna prawie w ogóle się nie malowałam, bo nie potrafiłam zupełnie i choć nadal jestem zwolenniczką znikomych makijaży i jak najmniejszej ingerencji "ciał obcych", to jednak można przecież również stworzyć delikatny makeup, a nawet w zależności od sytuacji trochę z nim poszaleć. Przede wszystkim z produktami, które dziś Wam prezentuje każdy makijaż (i ten najmniejszy i mocniejszy) wykona się o wiele, wiele lepiej! Wszystkie możecie kupić na Cocolita.pl - bezpośrednie linki na końcu wpisu.


The balm, Sexy Mama: 
Puder transparenty, bez którego już sobie nie wyobrażam swojej kosmetyczki, dotychczas nie miałam żadnego - kiedyś tam jakieś pudry miewałam, ale nie wspominam ich dobrze, wyglądały na mojej cerze okropnie. Moja cera (mieszana) nie należy do najlepszych, jest bardzo problematyczna, muszę uważać co stosuje, gdyż mogą się pojawić wypryski (głównie spowodowane zatkaniem porów), na dodatek zmagam się ze skórkami, ten puder ich nie podkreśla, jest praktycznie niewidoczny, a przy tym świetnie matowi skórę.


The Balm, Nude Dude:
Kto chociaż trochę interesuje się make up'em zapewne słyszał o paletce z nagimi mężczyznami nie raz, a być może i sam ją posiada. Myślę, iż posiadaczki się ze mną zgodzą - pracuje się z nią świetnie, jeśli zastanawiacie się nad jedną porządną paletką - polecam! Odcienie powinny pasować większości typów urody.



Sleek:
Kolejny produkt, który niezwykle przypadł mi do gustu. Kończył mi się właśnie mój róż z Lovely, który też jest całkiem dobry jak na tak niską cenę, ale chciałam spróbować czegoś innego, z pewnością zostanę z różami ze Sleeka na długo. Dodatkowy atut, to eleganckie opakowanie z lustereczkiem, solidnie zamykane (Lovely pod tym względem wypadało słabo).


Beauty Blender: 
Zawsze sobie myślałam, że co ta gąbeczka może, przecież nie może być dużej różnicy w nakładaniu podkładu przez takie "coś", otóż jest. Dotychczas nakładałam palcami (pędzelkiem już w ogóle nie lubię, zbyt dużo mi się nakłada), też było dobrze, ale Beauty Blender idealnie i równomiernie rozkłada podkład, bez żadnych smug, efekt jest o wiele bardziej naturalny. Ważne jest również czyszczenie gąbeczki, mydełko Solid sprawdza się przy tym świetnie.


Cienie do powiek The Balm - tutaj | Róże Sleek - tutaj | Gąbeczka Beauty Blender - tutaj | Matowa pomadka Bourjois - tutaj | Puder transparenty The Balm - tutaj | Odżywka do rzęs Realash - tutaj 




A Wy dziewczyny macie jakiś swoich ulubieńców? Co polecacie? :)


You Might Also Like

10 KOMENTARZE

  1. Paletka bardzo mnie kusi.


    W wolnej chwili zapraszam na nowy post na blogu - AUTOPORTRET 2016

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie produkty są bardzo ciekawe. Muszę przyznać, że mam ochotę wypróbować tę paletkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna stylizacja
    Nie prowadzę typowego bloga, instagram traktuje jak blog, więc zapraszam : https://www.instagram.com/eskucinska

    OdpowiedzUsuń
  4. Gąbeczkę polecam! Paletka też super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Paletka cieni ma pięknie kolory. Mają super pigmentację. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się, Beauty Blender to niezbędnik w makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie produkty znam ale nie używałam :)
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ją i polecam :) Chyba jedna z najlepszych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze kosmetyków The Blam, ale paletę Sleek mam i jest świetna ;D

    OdpowiedzUsuń