Początkowo chciałam stworzyć bardziej sportową stylizację, ot co taka kurtka z kapturem (tutaj) od razu nasuwa takie skojarzenia. Jednak zdecydowałam się wkraść ją w bardziej elegancki outfit, tworząc właśnie tak jak w tytule - miejski look, idealny na co dzień, wygodny i uniwersalny na tak wiele okazji! Zresztą kurtkę od razu polubiłam, jest idealna na obecną pogodę :). Spodnie, to już mój 3 kolor tego modelu, naprawdę świetnie leżą, wyglądają i cena też jest bardzo zachęcająca. Jedyne co akurat mi w nich przeszkadza o fakt, że na mnie wypadają nieco krócej niż powinny. 



Uwielbiam różne odcienie czerwieni, szczególnie burgund, dlatego wybór padł właśnie na tę piękną sukienkę, w nowościach mają jeszcze inne kolory, gdyby ktoś preferował np khaki (nad nim też się zastanawiałam :)). Zestawiłam ją z kabaretkami i botkami, które wykorzystałam w stylizacji w poprzednim poście (tutaj). To kolejny przykład na to, że da się bazować na tych samych częściach garderoby, tamten outfit był w nieco rockowym klimacie, ten już bardziej skłania się ku elegancji. 




Przyszedł czas na kabaretki z drobnymi oczkami, z daleka przypominające po prostu czarne rajstopy, idealnie właśnie sprawdzą się jako alternatywa, nie są aż tak odważne i kontrowersyjne. Cała stylizacja w odrobinę rockowym klimacie, uwielbiam zarówno klasyczny jeans, jak i ponadczasową czarna ramoneskę, a zestawione razem, to już w ogóle dla mnie idealny wybór. Oprócz stylu eleganckiego, właśnie taki jest mi równie bliski. 

Wolę również już od razu ubiec pytania czy mi czasem nie zimno, otóż zdjęcia te zostały wykonane dwa tygodnie temu w najcieplejszy dotychczas dzień w tym roku przy temperaturze 17 stopni w cieniu, a więc nie - nie marzłam. Była cudowna pogoda i mam nadzieję, że jak najszybciej wróci! :) 




Prawie "parysko", gdybym nie wkradła trampek, a postawiła na subtelne balerinki czy to na płaskim czy małym obcasie. Uwielbiam Conversy, dlatego było to świadome postawienie na wygodę. Koniecznie muszę znaleźć beżowy kapelusz, z troszkę większym rondlem niż ten ze zdjęć - go pożyczyłam od Kate, dziękuję! Pożyczonych rzeczy ciąg dalszy... Klasyczna czarna torebka, to własność Balaczki, również dziękuję :). Pojechałam do Krakowa z małą walizeczką, więc trzeba było sobie jakoś radzić! Paski może nie są najgorętszym trendem, ale za to ponadczasową i przy tym minimalistyczną klasyką, jeśli więc możecie sobie na nie pozwolić (poziome poszerzają), to choć jedną rzecz z tym motywem warto mieć w swojej garderobie. 



Jeszcze jeden wpis z Poznania, wspólna sesja zdjęciowa z balaczka, rosalieeve i siostry andrzejewskie, piękne dziewczyny, prawda? :) Mimo, iż każda z nas ma inną urodę oraz różnimy się stylem, to sesja wypadła bardzo fajnie, a może właśnie dlatego stała się jeszcze bardziej interesująca. Co do mojej stylizacji - lubię futerka, więc przedstawiam Wam w swojej kolekcji nową kamizelkę, kapelusz to również już dość charakterystyczny dla mnie dodatek i ulubiony trend ostatnio - kabaretki pod jeansami! PS. Poszukuję takiego samego kapelusza (wielkość rondla ma znaczenie! Ten jest średni :)) tylko beżowy, jeśli ktoś coś gdzieś, dajcie znać! 



Spędziłam naprawdę fajny weekend w Krakowie, pogoda dopisywała, więc trzeba było ją również wykorzystać na sesję. Przyjemna temperatura sprawiła, że chętnie wdziałam na siebie lżejsze ubrania w jasnych tonacjach. W tym look'u nie ma najświeższych trendów, jest za to ponadczasowa klasyka z nutką nowoczesności. Ciągle powtarzam, że tym co oferuje nam świat mody trzeba się bawić i dostosowywać pod własne upodobania, wkradać czasem trendy do stylizacji, ale zgodnie z naszymi upodobaniami. Ślepe podążanie za modą często wypada kiczowato, pewnie nie raz się z tym spotkałyście, bez tego można stworzyć fajny look! To, co się zawsze najbardziej "sprzedaje", to konsekwencja we własnym stylu :). Nie trzeba też mieć miliona rzeczy w szafie lub ciągle kupować nowych, wszystko z mojego dzisiejszego outfitu oprócz spodni pojawiło się na moim blogu naprawdę wiele razy i tak jest każdym look'iem, który Wam tutaj pokazuję. Sekret tkwi w różnych sposobach łączenia danych części garderoby :). Zdjęcia wykonała mi Balaczka, było tak ładnie, że musiałyśmy umówić się na sesję i oto widzicie efekty!





To już druga edycja Targów Mody w Poznaniu, na którą byłam zaproszona wraz z innymi blogerkami (przedstawię je w dalszej części postu), z którymi wchodzę w skład ambasadorek portalu polskieszafiarki.pl. Jak było jednym słowem? Idealnie! No dobra, rozwinę jednak tę myśl i opowiem Wam nieco więcej :). 
Pierwszego dnia ugościła nas znajdująca się na poznańskim rynku restauracja Ratuszova, która przygotowała nam 4 przepyszne dania, tak niesamowicie podane, że aż szkoda było "psuć"... :)



Jeśli śledzicie mnie zwłaszcza na Instagramie (@pivonia) to wiecie, że przebywałam przez ostatnich kilka dni w Poznaniu na Targach Mody i byliście na bieżąco, a nawet i na żywo ze mną i wszystkim co się tam działo :). Może tak odrobinkę nie po kolei, że zaczynam od look'u numer dwa, choć teoretycznie była to stylizacja numer jeden na najważniejszy dzień, zaś mniej oficjalna była ta z dnia pierwszego. No to pokręciłam! Przechodząc jednak do outfitu - najmodniejszy trend, czyli jeansy a pod nimi kabaretki, uwielbiam go. Kolejny hit, to wyszywane/haftowane wzory, głównie kwiaty, które pojawiają się symbolicznie na kołnierzyku. Reszta? Klasyczna i ponadczasowa, a więc biel i czerń w postaci koszuli i elementów skórzanych.